kwi 12 2005 chyba postanowiłam...
Komentarze: 9

wczoraj...
Maleństwo było tak chore, ze przez 3h godziny nosiłam go na rekach, a on co chwilke otwierał oczka zeby rozpłakac sie i spowrotem zasnac... przytulal sie do mnie, a ja z minuty na minute byłam coraz bardziej pewna, ze nie moge go zostawic... no nie moge i juz! kocham go mimo, ze nie chciałam sie do niego przywiazywac... ale ja nie wiedziałam ze to tak bedzie wygladac... nie przypuszczałam, ze to ja bede przy nim, kiedy bedzie chory, ze to ja bede mu rano mowic 'dzien dobry', ze stane sie pelnoetatową mamą... czuje sie jak bohaterka ksiazki "Niania w Nowym Jorku", tylko nie mam jeszcze na tyle siły, odwagi, chęci (odpowiednie skreślić), aby moja historia skonczyła sie tak jak jej :/
a kiedy wrócili rodzice wzieli Maleństwo do lekarza, a ja dostałam opierdul, ze wczesniej do nich nie zadzwoniłam... tylko kurwa mac co by to dało? przez 3 dni, kiedy mnie nie było nie zauwazyli, ze cos jest nie tak :/  a nawet jesli   bym zadzwoniła to powiedziliby tylko zebym czekała az wroca (musiałabym ich nie znac:/)...
dzisiaj...
przyszła z przedszkola Marysia (siostra Maleństwa) i przyniosła mi lizaka (duzego w kształcie misia)...
Marysia: Paulinko to dla Ciebie!
Ja: naprawde?
M: tak! wygrałam w konkursie i specjalnie dla ciebie przyniosłam!
J: tak tylko dla mnie, dla mnie?
M: yhym :D
J: a moge cie za to pocałowac? :)

i rozbroiła mnie... i wiem, ze musze zagryźć wargi i dac siłe, bo nie tylko ja kocham te dzieci, ale one mnie tez... nie moge ich zostawic... moge jedynie stac sie głucha na uwagi ich rodziców...

my_destiny : :
Dotyk_Anioła
07 maja 2005, 21:56
Dzieci... One tak bardzo cierpią... Tak bardzo je boli... A mogą tylko zapłakać... Mają takie dobre serduszka... Czyste... Niewinne... Jak Marysi...
19 kwietnia 2005, 18:05
aj to rzeczywiscie niezle z tym wszystki ale w sumie to ja Ci sie nie dziwie jak mozna sie nie zaangazowac w cos takiego przeciesz to raczej nie realne pozdrawiam i moze wszystko bedzie dobrze
13 kwietnia 2005, 20:05
Dla dzieci warto.
13 kwietnia 2005, 11:12
wiesz, chyba najlepiej być głuchym na głupie uwagi... znowu ta cholerna autopsja... 3mam kciuki, żeby się udało :*
12 kwietnia 2005, 20:42
na szczescie to nie z marudnymi rodzicami spedzasz pol dnia tylko z ich dzieckiem :)
12 kwietnia 2005, 20:27
aa ja dzisiaj tez zamowalam sie dziecmi tzn moimi siostrzencami:) matko to ponad moje sily..ja nie potrafie nad nimi zapanowac:)no nie sluchaja sie mnie...no moze Milanek bo ma 3 latka:D..ale ja nie potrafie na nich nakrzycze czy cos..no nie moge!!!!!!nie nadaj sie na opiekunke...jedynie towarzyszke zabaw w chowanego w domu:P;)
12 kwietnia 2005, 19:40
Masz prawdziwe, duże serce. Chylę czoła.
madelle
12 kwietnia 2005, 19:32
dzieci potrafia byc po prostu rozbrajające...
kasia ef
12 kwietnia 2005, 19:23
do małych, kochanych dzieci bardzo łatwo się przywiązać :) nie możesz ich zostawić z takimi głupimi rodzicami :P

Dodaj nowy komentarz